Europa, Podróże

Islandia budżetowo – praktyczne porady

islandia

Po relacji z podróży, czas na praktyczny wpis jak zorganizować wyprawę na Islandię i nie wydać przy tym majątku. Islandia budżetowo? Czy to w ogóle możliwe? Wyprawa na Islandię, zwłaszcza jeśli chcemy objechać wyspę autem 4×4, z pewnością do najtańszych nie należy, ale na wielu rzeczach możemy w prosty sposób zaoszczędzić. Mam nadzieję, że choć część z moich porad przyda Wam się w podróży. Na samym dole wpisu znajdziecie podsumowanie kosztów wyprawy.

Islandia to kraj, o którym wciąż nie mogę zapomnieć. Niesamowite krajobrazy zmieniające się wraz z przebytymi kilometrami. Cisza i spokój przerywane szumem wodospadów. Bajkowy kolor zieleni. Wulkany. Ocean. I góry. Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z moją relacją, zapraszam tutaj. A tymczasem, do dzieła!


Bilety lotnicze i termin lotu

Najkorzystniejszą ofertę wylotu i powrotu do Warszawy znalazłam na stronie Wizzaira. Na dwie osoby wykupiliśmy bagaż rejestrowany do 23kg. Koszt to 427 zł w obie strony. Dokupiliśmy również jeden bagaż rejestrowany w obie strony za 438 zł. Islandię odwiedzałam w drugiej połowie września.
Choć Islandii było mi ciągle mało, to jednak 10 dni na wyspie uważam za optymalny czas. Nie starczyło mi go tylko na północno-zachodnie fiordy.


Pogoda

Odwiedzałam Islandię 14-24 września. Choć nie mam porównania to słyszałam, że kończy się już wtedy okres turystyczny, a pogoda zmienną potrafi być. Ja mówi znane powiedzenie „Kiedy jesteś w Islandii, a pogoda nie podba się, poczekaj 5 minut”. Aktualną pogodę i ostrzeżenia sprawdzicie tutaj.
Osobiście byłam jednak bardzo zadowolona. Nie dało się odczuć dużej ilości turystów i można było nacieszyć się słońcem 🙂 


Auto i jazda po Islandii

Już kiedy wpadł mi do głowy pomysł na zwiedzenie Islandii, wiedziałam, że chcę to zrobić autem 4×4. Drogi na Islandii podzielić można na kilka kategorii (litery w nawiasach zawsze towarzyszą numerom dróg):
„jedynka” – droga o twardej nawierzchni ciągnąca się dookoła wyspy. Możemy przemierzyć ją każdym autem, a w jej pobliżu znajduje się wiele słynnych atrakcji.
drogi główne (S) – zazwyczaj asfaltowe, chć niektóre odcinki mogą być szutrowe. Do przejechania zwykłym autem. Łączą regiony wyspy.
drogi boczne (T) – to między innymi dzięki nim poznałam piękno wyspy. Przejechanie zwykłym autem osobowym może nieraz okazać się wyzwaniem. 
drogi górskie (L, F) – tu nie obędzie się bez auta 4×4. Na takiej drodze zobaczycie znak, który mówi o tym, że wjazd mają tylko auta 4×4. To dzięki nim będziecie mieli okazję pokonywać autem rzeki. Rozmieszczone są głównie w centralnej części wyspy i prowadzą przez góry i wyżyny. W określonych porach roku bywają zamknięte. Aktualny stan dróg i pogodę sprawdzicie na road.is lub pod numerem telefonu 1777 (informacja w języku angielskim). Nie kierujcie się ładną pogodą na głównej drodze. Mimo słonecznej i ciepłej aury, w głębii wyspy, na pewnej wysokości możecie spotkać śnieg.

Moim marzeniem było dostać się do Askja, a do niego właśnie prowadziła droga oznaczona literą F. Abstrachując jednak od tej atrakcji, gdybym miała po raz drugi wybrać auto na Islandię, to również byłoby to auto 4×4 ze względu na komfort jazdy i brak ograniczeń.

Najkorzystniejszą ofertę cenową udało mi się znaleźć na wypożyczenie Dacii Duster ze strony – www.guidetoiceland.is. Koszt wypożyczenia auta na 10 dni to 1 056 zł. To, oprócz paliwa, największy koszt wyprawy, co sprawia, że Islandia budżetowo nabiera nieco innego znaczenia w porównaniu do innych krajów.

Ubezpieczenie auta

Ze względu na zmienne warunki pogodowe na Islandii oraz jazdę drogami szutrowymi, gdzie Wasze auto będzie smagane przeróżnymi kamyczkami mogącymi nawet wybić szybę, polecam wybór rozszerzonego ubezpieczenia.  Nasze pochodziło ze strony – iCarhireinsurance.com. Ubezpieczenie można wykupić na minimum rok, ale i tak jest to bardzo opłacalne. Za nasze zapłaciliśmy 220 zł. Na szczęście nie było potrzeby z niego korzystać.

Pamiętajcie, że na Islandii dozwolone jest poruszanie się jedynie po wyznaczonych drogach. Wszelki off road jest zakazany. Choć wielbicieli mocnych wrażeń może kusić, to jednak ryzyko zniszczenia pięknej i delikatnej przyrody Islandii nie jest chyba tego warte. Poza tym, taki wybryk może być ukarany wysoką grzywną. Bardzo wysoką.


Noclegi

Wybrałam najtańszą opcję, czyli spanie w aucie. Nawet najbardziej budżetowe opcje noclegowe były kosmicznie drogie. Rozkładane tylnie fotele, samopomująca mata i dobry śpiwór dały na prawdę dużo komfortu. Nie mówiąc już o tym, że nie musisz się nigdzie śpieszyć i sam decydujesz gdzie, kiedy i jak długo śpisz. Spanie na dziko na Islandii jest ogólnie rzecz biorąc dozwolone, oprócz:
– terenów bliższych niż 150 metrów od zabudowań
– parków narodowych
– miejsc ze znakami zakazu

W jednym miejscu możecie spać maksymalnie jedną noc. Więcej zakazów dotyczy chyba camperów i przyczep. Jeśli podróżujecie takim środkiem transportu to nocować możecie tylko w wyznaczonych miejscach. 
My spaliśmy gdzie popadnie. Zawsze zbaczaliśmy z głównej drogi tak, by być mniej widocznym i mieć ciszę i spokój.

Warto zwrócić uwagę czy jesteście osłonięci od wiatru i stanąć np. za górką. Bywały tak wietrzne noce, że bujało całym autem.

Pola namiotowe

Jeśli Wasze auto nie pozwala na swobodne rozłożenie się w nim, możecie spokojnie wybrać namiot. Oczywiście o ile pogoda na to pozwala. Na terenie Islandii znajduje się około 44 pól namiotowych. Jeśli chodzi o  taką formę noclegu to możecie wykupić kartę CampingCard uprawniającą do spania na dowolnych campingach przez 28 nocy. Jej cena to około 15 000 koron (~400 zł). Dostaniecie ją w informacji turystycznej w Reyjkjaviku lub na oficjalnej stronie internetowej. Karta może obejmowac maksymalnie dwie osoby dorosły i czwórkę dzieci.


Tankowanie

Cena benzyny na Islandii wynosi obecnie ok. 7 zł za 1 litr. Na tej stronie znajdziecie ceny na konkretnych stacjach – www.bensinverd.is. Bardzo często stacje są automatyczne – płacicie za nie kartą. Na dystrybutorach znajdują się dokładne instrukcje – zazwyczaj wkładacie kartę do czytnika, wpisujecie PIN, a nastepnie wybieracie kwotę, za którą chcecie zatankować. Ja jednak przeważnie korzystałam z sieci stacji benzynowych Olis ze względu na to, że nasza wypożyczalnia gwarantowała nam darmową kawę na miejscu. Warto spróbować też ichniejszych hot dogów (pylsur). Według mnie są lepsze niż te w Reykjaviku 🙂 Pamiętajcie, zwłaszcza wybierając się w interior, że stacje benzynowe potrafią być od siebie oddalone nawet o kilkadziesiąt kilometrów. Zawsze miejcie w zapasie benzynę i nie czekajcie z zatankowaniem do ostatniej chwili.

ollis

Jedzenie

Z Polski przywiozłam ze sobą palnik do butli i na miejscu dokupiłam gaz. W bagażu miałam także garnek. W jedzenie najlepiej zaopatrzyć się w sklepach Bonus (charakterystyczne logo ze świnią). Taka islandzka biedronka. Co ciekawe, odkryłam, że kilka produktów eksportują z Polski, np. Pringlesy (mimo wyższych cen, te są tańsze niż w Polsce). Mimo że sklep jest stosunkowo tani to pamiętajcie, że Islandia jest jednym z najbogatszych krajów, więc ceny też są odpowiednio wyższe.

bonus mapa

Gorące źródła

W poszukiwaniu gorącego źródła korzystałam ze strony – hotpoticeland.com/category/hotpots/. Niestety większość źródeł była przepełniona ludźmi, ale końcem końców udało znaleźć mi się idealne miejsce w pięknym otoczeniu gór, bez ludzi. No, może nie licząc trójki Polaków, której też udało się tam dotrzeć. Nawet nie zdziwiło mnie, że byli to akurat Polacy 🙂


Zorza

Zorza widoczna jest na Islandii zazwyczaj od końca sierpnia do początku kwietnia. Wszystko zależy od pogody. My mieliśmy szczęście zobaczyć ją w całej okazałości. I był to jednej z piękniejszych widoków jakie widziałam w życiu. Niebo zmienia swoje kolory z sekundy na sekundę tworząc niesamowite formacje. Zorzę widzieliśmy jedynie w północnej części wyspy. Możliwe, że udało nam się to dlatego, że byliśmy z daleka od źródeł światła. Prognozowanie zorzy polarnej możecie sprawdzić na tej stronie 
www.aurora-service.eu/aurora-forecast/.


Internet

Możecie korzystać za darmo z wifi nawiększości stacji beznynowych czy też w punktach informacji turystycznej. Miejscowa karta SIM (sieć nazywa się SIMMIN) to koszt ok. 60 zł za 1GB.


Jakie ubrania zabrać ze sobą?

Ze względu na nieraz szybko zmieniającą się pogodę, warto ubierać się „na cebulkę”. Będzie nam łatwo dostosowywać się do zmiennych warunków. A co warto zabrać ze sobą?
bielizna termoaktywna, ciepłe skarpetki (najlepiej wełniane) – ja zaopatrzyłam się w nie w jednym ze sklepów na miejscu, superciepłe!
polar
soft shell, czyli wiatroszczelne i ciepłe ubranie
peleryna i spodnie przeciwdeszczowe – przydały się zwłaszcza na wulkanie Askja
ciepła czapka i rękawiczki (mnie szczególnie sprawdziły się takie ze zdejmowanymi palcami, mogłyby tylko mniej przemakać)
buty trekingowe – polecam szczególnie te za kostkę, wytrzymałe i stabilne
kostium kąpielowy i ręcznik – przydatne przy kąpieli w gorących źródłach.


Islandia budżetowo – podsumowanie kosztów (na 2osoby)

-bilety lotnicze + 1 bagaż rejestrowany (obe strony) – 1 292 zł
-wypożyczenie auta – Dacia Duster 4×4 – 1056 zł
-ubezpieczenie auta – 220 zł
-paliwo – 1290 zł
-ubezpieczenie zdrowotne – 142 zł
-muzeum Reykjavik – 100zł
-zakupy w sklepach bonus – 468 zł


Dajcie znać czy podoba Wam się taka forma podsumowania wyprawy.  I czy pomocne są dla was porady, które przedstawiłam 🙂

You Might Also Like

11 komentarzy

  • Reply Sławka 25/02/2019 at 19:53

    Mój ulubiony sposób podróżowania! I gratuluję merytorycznego i bardzo udanego wpisu. Mam Islandię w planach i właściwie mam w Waszym wisie odpowiedź na większość podstawowych pytań 🙂

    • Reply Kasia 25/02/2019 at 20:21

      Sławka, dziękuję za przemiłe słowa! Wierzę, że Wasza wyprawa będzie równie niezapomniana 🙂

  • Reply Rykoszetka 25/02/2019 at 20:06

    Akurat niedawno wróciłam z Islandii! <3 Więc moje wskazówki byłyby trochę inne, bo dotyczą innej pory roku 😀 Spaliśmy w hostelu i chatkach, rezerwowanych przez booking.com, nie mieliśmy auta 4×4, ale byliśmy w 4 osoby. I gdyby nie chęć spróbowania skyru, islandzkiego piwa, wypicia gorącej kawy i zjedzenia czegoś na ciepło tuż przed lotem, to w sumie nie musielibyśmy nawet robić zakupów. A skyr mnie trochę rozczarował – smaczne to, ale bez szału 😉

    • Reply Kasia 25/02/2019 at 20:23

      Rykoszetka, zazdroszczę odwiedzenia w innej porze roku! 😀 mam to samo zdanie co do Skyra, ale widoki chyba wszystko zrekompensowały? 😉

  • Reply Roksana www.kopanina.pl 25/02/2019 at 20:14

    Islandia jest jednym z naszych celów podróżniczych. Bardzo mi się w przyszłości przyda Twój tekst, na pewno do niego jeszcze wrócę.

    • Reply Kasia 25/02/2019 at 20:24

      Roksana, bardzo dziękuję i cieszę się, że mój tekst mógł się przydać. Zapraszam serdecznie w przyszłości 🙂

  • Reply Agnieszka Adamowska 28/02/2019 at 10:36

    Dzięki! Świetny wpis. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Właśnie mam w planach Islandię, samochodem i ze starszą panią na pokładzie 😉 Wszystkie uwagi bardzo mi się przydadzą. Dzięki wielkie! Pozdrawiam serdecznie

    • Reply Kasia 01/03/2019 at 19:49

      Dziękuję i cieszę się, jeśli mój wpis mógł Ci pomóc i życze szybkiej wyprawy na Islandię! 😉 Pozdrowienia

  • Reply krystynabozenna 28/02/2019 at 10:49

    Pożyteczny wpis, tak krok po kroku i warto wtedy pojechać mając takiego przewodnika jak ty 🙂

    • Reply Kasia 01/03/2019 at 19:47

      Bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂

  • Reply iwq 28/02/2019 at 11:19

    Bardzo fajnie skompresowane info o Islandii, szkoda że nie wiedziałam o tej stronce z gorącymi źródłami 😮 Ja koszty samochodu ograniczyłam poprzez skorzystanie z wypożyczalni tzw peer to peer (bierze się samochód taj jakby od osoby prywatnej).

  • Leave a Reply