Azja, Podróże

Co zobaczyć w Hongkongu? / Praktyczne wskazówki

Co zobaczyć w HongKongu? Z pewnością każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Warto jednak rozplanować sobie wszystkie atrakcje tak, by nie podróżować niepotrzebnie w jeden rejon dwukrotnie. Pozwoli nam to zaoszczedzić dużo czas. A czas to, jak wiadomo, też pieniądz.

Nazwa “Hong Kong” to po chińsku “pachnący port” czy też “port przypraw”. Miasto zajmuje część Półwyspu Kowloon (Koulun), wyspy HongKong oraz Lantau, a także liczne wyspy przybrzeżne.

Czy Hongkong to nadal Chiny?

Pełna nazwa Hongkongu to Specjalny Region Administracyjny Chińskiej Republiki Ludowej Hong Kong. Niby Chiny, ale dlaczego w takim razie po przekroczeniu granicy wygasa nam chińska wiza? Otóż Hongkong to Chiny, ale też nie do końca.

W wieeelkim skrócie. Przenieśmy się do dawnych Chin. Trwa wojna opiumowa z Wielką Brytanią. W jej skutek Brytyjczycy przejęli Hongkong (wtedy jeszcze niewielkie i mało znaczące miasto) i ten, stał się ich kolonią. Z miasta uczyniono główną bazę i port kolonii brytyjskich na Dalekim Wschodzie. To wtedy Hongkong stał się wielkim centrum handlu, a jego targi słynęły z ogromnej ilości towarów przywożonych z każdego zakątka świata.

Po kilku latach, Wielka Brytania podpisała z Chinami umowę dzierżawy Hongkongu na 99 lat, które minęły w 1997 r. Wtedy też wrócił on pod panowanie Chin, zapewniając (w podpisanym porozumieniu) Hongkongowi względną niezależność i wolność. Ale po co te granice, pozwolenia, obostrzenia? Otóż w Hongkongu spotkacie demokrację, wolny rynek, wolność słowa. A tego wszystkiego rząd chiński tak łatwo pokazywać swoim obywatelom nie chce. Jeszcze by się przyzwyczaili!

Podsumowując, Hongkong to miasto-stan, należące do Chin, ale posiadające niezależny od Chin system polityczny (jedno Państwo, dwa systemy – inny taki przykład to Macau). Region jest nowoczesny i bardzo rozwinięty. Zobaczycie tutaj siedziby światowych korporacji czy wielki port. O dziwo, tylko 25% powierzchni HK jest zagospodarowana. Reszta terenu to lasy, parki narodowe czy rezerwaty – mimo dużego zagęszczenia ludności w części miasta, to idealne miejsce do wędrówek.

W Hongkongu każdy walczy o przestrzeń życiową. Mieszkania, pokoje hotelowe, hostele są małe, okna zazwyczaj wychodzą na mur budynku obok. Jednak zmusza to do ruszenia w miasto, gdzie jest przecież tyle do zobaczenia! Jest tłoczno, gorąco, duszno, a wszystkie możliwe zapachy mieszają się na ulicy. Co chwilę remonty, przebudowy, roboty drogowe. Będąc w Hongkongu już po jednym dniu przestanie dziwić Was np. przejście do metra przez centrum handlowe czy lodowisko.

Co warto zobaczyć w Hongkongu?

Spędziłam tu zaledwie 3 niecałe dni, niestety nie udało mi się zobaczyć wszystkiego, co zaplanowałam, ale i tak jestem zadowolona z odhaczonej listy 🙂 Przejdźmy zatem do rzeczy!

1. Świątynia Dziesięciu Tysięcy Buddów.

Opisana przeze mnie w poprzednim poście, link. Jest nieco oddalona od głównej części miasta, dlatego na jej zwiedzanie musicie liczyć przynajmniej pół dnia (w zależności do tempa zwiedzania nawet 1 dzień).

2. Victoria Peak

Czyli najwyższe wzniesienie na wyspie. Można wejść tam pieszo lub wybrać Peak Tram (koszt 28 HK$ w jedną stronę i 40 HK$ w obie). Ze względu na koszt oraz tłumy, wybrałam opcję pieszej wspinaczki, szybko jej żałując 😉

Ze względu na późną porę oraz ciężki plecak, udało mi się dojść do poziomu obserwatorium Sky Terrace 428. Wybrałam szlak Central Green Line, który bardzo polecam, ale bez ciężkiego plecaka 🙂 Obok obserwatorium jest punkt widokowy z widokiem jak na poniższym zdjęciu. Można również wejść na taras w obserwatorium, ale ze względu na cenę biletu, wybrałam darmowy taras. Miejsce polecam szczególnie na zachód słońca.

co zobaczyć w HongKonguWidok na Hongkong nieopodal obserwatorium Sky Terrace

3. Rejs przez port Wiktorii

Rejs można odbyć statkiem Star Ferry. Marka ta jest liderem od kiedy zaczęła transportować pierwszych mieszkańców HK już w 1888 r. Rejs można odbyć z Półwyspu Kowloon na wyspę Hongkong i z powrotem. Cena w jedną stronę to jedyne 2.50 HK$ (w weekendy oraz święta – 3.50 HK$). Cena obowiązuje na najniższy pokład (szczerze, nie widziałam różnicy we wrażeniach pomiędzy wyższym i niższym pokładem). Polecam zarówno w dzień jak i po zachodzie słońca. Na stronie przewoźnika znajdziecie wszystkie niezbędne informacje.

co zobaczyć w HongKonguWidok ze statku na wyspę Hongkong

4. Przejażdżka dwupoziomowym tramwajem.

Hongkong to jedno z trzech miast na świecie, gdzie możecie przejechać się dwupoziomowym tramwajem. Kursują tu już od ponad 110 lat! Jest to nie tylko urokliwy, ale i najtańszy sposób poruszania się po HK. Miasto posiada 163 takich tramwajów. Cena za przejazd (niezależnie od długości) to 2.30 HK$. Najbardziej polecam (choć nie wiem czy to nie zbyt oczywiste) przejażdżkę na wyższym poziomie – świetne widoki na miasto!

5. ZOO

Wstęp do ogrodu jest darmowy i otwarty dla wszystkich. Na zdjęciu poniżej zobaczyć możecie godziny otwarcia poszczególnych części zoo. Znajdziecie tu egzotyczne ptaki, żółwie, różne gatunki małp, lemury iw wiele, wiele innych. Jak zawsze rozbawił mnie widok tablicy z ostrzeżeniami przed wejściem, na której był m.in zakaz plucia, jak się później przekonałam, tak typowy nawyk u Chińczyków 🙂

hk13
hk11
hk12
hk14

6. Wielki Budda (wyspa Lantau).

To zdecydowanie pozycja obowiązkowa jeśli chodzi o to, co zobaczyć w HongKongu. Posąg ten jest (podobno) największym wolno stojącym posągiem Buddy na świecie. Ma 34 metry wysokości i waży 250 ton! Dostać możecie się tu kolejką linową lub (dla niskobudżetowców) autobusem nr 23 (do Ngong Ping), który złapiecie przy stacji metra Tung Chung. Idziecie jak do kolejki linowej, ale przed samymi schodami ruchomymi na górę, odbijacie w prawo. Bilet kupicie u kierowcy. Warto mieć odliczoną kwotę biletu (jeśli jej nie znacie, noście po prostu ze sobą drobne w zapasie), ponieważ kierowcy nie wydają reszty.

Będąc na miejscu spotkacie dosyć spory kompleks ze świątyniami. W dali na pewno ujrzycie Buddę. Wystarczy kierować się za tłumem, by już za chwilę ujrzeć serię schodów w kierunku posągu. Po drodze możecie mijać ludzi, którzy modląc się klękają na co drugim schodku oddając pokłon Buddzie.

Z atrakcji kulinarnych – w klasztorze Po Lin zjecie wegański obiad, a w Herbacianym Domu weźmiecie udział w tradycyjnej ceremonii picia herbaty. Ja, ze względu na koszty, wybrałam stragan, na którym pan smażył w woku różne pyszności 🙂

7. Świątynia Man Mo

Położona w samym sercu miasta świątynia zbudowana została na cześć bogów: Man (literatura) i Mo (wojna). Z pewnością warta zobaczenia ze względu na swój niesamowity klimat stworzony dzięki zapachowi kadzidełek i licznych czerwonych wstążek, na których wypisane są modlitwy i błagania.

8. Aleja Gwiazd (Kowloon)

Spotkacie tu takie postacie jak Bruce Lee, Jet Li czy Jackie Chan. Ich twórczości były bowiem nierozerwalnie związane z Hongkongiem. Znajdziecie ją w dzielnicy Tsim Sha Tsui, nieopodal Ogrodów Salisbury. To tutaj swoje gwiazdy rodem z hollywoodzkiej alei posiadają gwiazdy kina chińskiego i hongkońskiego.

9. Nocny market – Temple Street

Temple Street to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Wróżbici, podróbki, prostytutki i niewyobrażalny wybór jedzenia. Życie rozpoczyna się w godzinach wieczornych a kończy o świcie. Znajdziesz tu także jedną z najstarszych restauracji cha chaan teng – Mido Cafe.

Temple Street, Yau Ma Tei, Hongkong. Przepowiadacze fortuny, prostytutki, chińskie podróbki i pełno jedzenia. Żaden turysta nie będzie zawiedziony! Ulica życie rozpoczyna późnym wieczorem a kończy dopiero o świcie. Jeśli jesteś głodny,-a, wcześniej zajrzyj do położonego w pobliżu, jednej z najstarszych restauracji cha chaan teng – Mido Cafe (cha chaan teng to to rodzaj restauracji oferującej dania kuchni lokalnej i lokalnej połączonej z zachodnią, typowe dla Honkongu).

10. Chunking Mansion

Kto był w Hongkongu a nie spał w Chunking Mansion nie wie, że stracił jedyną w swoim rodzaju możliwość poczucia jak żyje się w baaaardzo zaludnionym mieście. Chunking Mansion to kompleks składający się z 5 bloków i 17 pięter, gdzie na dole znajdziecie stragany z najróżniejszymi rzeczami od jedzenia po elektronikę, a na wyższych piętrach znajdują się około 160 hosteli, prowadzonych często przez hindusów. To niesamowite, ile na tak małej powierzchni przewija się narodowości – Pakistan, Indie, Nepal, Birma czy Indonezja, nie mówiąc już o Afryce. Standard życia w tym miejscu był dla mnie ciężki do uwierzenia. Mnóstwo ludzi na tak małej powierzchni, zaduch, wysoka temperatura i wielkie karaluchy atakujące z najmniej oczekiwanych stron.

Dla mnie był to niesamowity twór, gdzie mimo wielkiej różnorodności kulturowej i religijnej czy narkotyków, przestępczości i prostytucji, wszystko funkcjonuje sprawnie.

Ciekawostki związane z tym miejscem:
– W tym roku kompleks obchodził swoje 57 urodziny.
– 70% obszaru budynku pokryte jest 330 kamerami, co pozwala nielegalnym biznesom na działania w pozostałych 30%.
– 2 na 10 telefonów komórkowych używanych w Afryce Subsaharayjskiej pochodzi właśnie stąd.
– Miejsce to możecie zobaczyć w dość słynnym filmie „Chunking Express”, gdzie toczy się akcja filmu. Swoją drogą polecam film mówiący o samotności w jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc świata.

adres: 36–44 Nathan Road, Tsim Sha Tsui

Nasz pokój w Chunking Mansion. Żeby druga osoba mogła do niej wejść pierwsza musiała położyć się na łóżko

Toaleta będąca jednocześnie kabiną prysznicową. Do tego widoku można szybko przywyknąć będąc nawet w Chinach

 

 

Mam nadzieję, że moja lista pomogła Ci, choć częściowo, odpowiedzieć na pytanie – co zobaczyć w HongKongu. Choć można byłoby wymienić pewnie jeszcze nieco miejsc, zdecydowałam się wybrać te, które spodobały mi się najbardziej. Chętnie dowiem się w komenatrzu jakie są Twoje ulubione miejsca w HK 🙂

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply