Europa, Podróże

Lwów – weekendowy przewodnik

12 juillet 2018

Lwów to pierwsze, odwiedzone przeze mnie, zagraniczne miasto, w którym nie martwię się o ceny. Nie przeliczam wszystkiego na złotówki w obawie czy aby na pewno nie wydam zbyt dużo. To miasto zachwyca swoją kulturą, kuchnią i różnorodnością jakiej nie spotkałam w żadnym innym mieście.

Do Lwowa docieramy autem z Warszawy. Droga nie zajmuje długo. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg na parkingu stacji benzynowej w Radymnie (niedaleko granicy z Ukrainą).

Trasa: Warszawa – Radymno – Lwów – Warszawa
Data: 26-28 maja 2017
Transport: własne auto
Czas dojazdu w jedną stronę: około 5 godzin, 

Pod postem standardowo podaję koszty wycieczki na 2 osoby.

Opisane poniżej przeze mnie miejsca wymienione są w kolejności przypadkowej. Nie są bardzo oddalone od siebie, więc, według mnie, kolejność odwiedzania nie gra większej roli.

Lwów co zwiedzić

Lwów co zwiedzić?

1.Teatr Piwa Prawda

Trzypoziomowy lokal urządzony w industrialnym stylu znajduje się na Rynku Głównym. lokal posiada własny minibrowar oraz sprzedaje różne rodzaje piw z bardzo odważnymi etykietami z politycznym wydźwiękiem z przymrużeniem oka. Znajdziemy tu m.in. piwo z Barackiem Obamą – Obama Hope, Nagelą Merkel – Frau Ribbentrop czy nagim Putinem – Putin Huilo. Co ciekawe, na ulicach Lwowa nietrudno znaleźć przedmioty ośmieszające Putina, takie jak papier toaletowy czy wycieraczki z jego podobizną.
Możecie wypić piwo w lokalu jak i kupić butelkę czy inne gadżety na wynos. Całe miejsce oceniam na ogromny plus ze względu na dobre jedzenie, piwo, fajny klimat i bardzo pomocną obsługę, która bez problemu rozumie język polski jak i angielski.

Adres: Rynok pl. 32

[easy-image-collage id=502]

2. Dom Legend

Zwariowanie i oryginalnie. Każde piętro domu to zupełnie inny świat, a kelnerami są m.in. karły. Jak głosi legenda, dom miał należeć do kominiarza i jego rodziny. Mieli oni zajmować się pilnowaniem lwowskich lwów, zbierających książki o Lwowie, pilnujących poziomu rzeki Pełtew oraz tego czy nikt nie zabrał starej austriackiej kostki brukowej. Postać kominiarza możecie zobaczyć na szczycie komina domu, zaraz obok trabanta na sprężynie, do którego możecie wejść i poczuć się jakbyście unosili się na niebie 🙂 Sam dach to też piękny widok na lwowskie dachy. Jedzenie może nie należy do najlepszych, ale sam klimat knajpy powinien na długo zostać w Waszych pamięciach. Nie zdradzając tajemnicy, napiszę tylko, że o godz. 12, 15, 18 lub 21 warto wyjść przed kamienicę, aby obejrzeć pewne przedstawienie 😉

Adres: Starojewrejska 48.

lwów co zwiedzić

3. Mazoh Cafe

Jak łatwo się domyśleć, założycielem był Leopold von Sacher-Masoch, od nazwiska którego utworzono termin masochizm i który urodził się w we Lwowie.

Drzwi knajpy przypominają kształtem dziurkę od klucza, co ma symbolizować fetysz podglądania. W środku wypijemy drinka z probówki umieszczonej między biustem kelnerki czy dostaniesz pejczem. W obszernym menu dominują afrodyzjaki. Nie zdziwcie się jeśli dostaniecie na miejscu biczem a po drodze do stolika jeszcze kilka razy.

Adres: Serbska 7.

4. Lwowska Kopalnia Kawy

Czyli największa lwowska kawiarnia. Mogą być tu długie kolejki, ale zdecydowanie warto zaczekać. Kawę do Lwowa sprowadził niejaki Jerzy Kulczycki pod koniec XVII wieku. Spróbujecie tu przeróżnych kaw – ukraińskiej (z miodem i cytryną), jamajskiej czy wielu, wielu innych.
W piwnicy budynku, pracownicy w strojach górników wydobywają ziarna kawy, a następnie dostarczają je na górę lokalu, osmażają i mielą. Roztacza się tam niesamowity zapach kawy!

Adres: Rynok pl. 10

5. Lwowska Manufaktura Czekolady

Lwowska czekolada nie przebija co prawda smakiem belgijskiej, ale na pewno jest warta spróbowania. Nie dość, że zjecie tu prawdziwe czekoladowe arcydzieła w bardzo przystępnych cenach, to jeszcze kupicie fajne pamiątki.

Adres: Serbska 3

lwów co zwiedzić

6. Loża masońska

Do restauracji wchodzi się jak do kryjówki. Nieoznakowane miejsce wyglądają jakby prowadziły do prywatnego mieszkania. I nie mija się to z prawda, bo wiem, aby dostać się do restauracji, musicie zapukać do tych drzwi i przejść przez mieszkanie 😉 Starsze małżeństwo będzie początkowo udawać, ze nie wie o co chodzi, ale upierajcie się przy swoim, aby przejść za chwilę przez kotarę, za którą czekać będzie już elegancki wystrój, fortepian i kelnerzy.
Najdroższa knajpa Galicji, gdzie ceny są dziesięciokrotnie wyższe, niż w każdym innym miejscu. Po pokazaniu karty Just Lviv it kelnerzy magicznie odcinają jednak kilka zer i kwoty, choć nadal wyższe niż w innych miejscach, stają się znośne. Wystrój lokalu nawiązuje do nazwy i warto tu przyjść chociażby z tego powodu.

7. Baczewski

Historia Baczewskiego kiedy to wódka Baczewski gościła na europejskich stołach dyplomatycznych, czy była doceniana przez dwór cesarski Austro-Węgier.

Wytworna restauracja oddaje międzywojenny klimat. Wieczorny, subtelny akompaniament fortepianu, wspaniała galicyjska kuchnia i doskonałe lokalne nalewki zachwycą nawet najwybredniejszych klientów. Mimo iż restuaracja należy do wytwornych to za posiłek, deser, kieliszek wina oraz nalewki zapłacicie nie więcej niż 20 zł/os. 

Adres: Szewska 8

8. Złota róża (Pid Zolotoju Rozoiu)

Restauracja żydowska, gdzie w menu nie ma podanych cen, a o niski rachunek musisz zawalczyć. Jeżeli nie umiesz się targować, to musisz liczyć się z problemami z zachowaniem płynności finansowej. Śpiewaj, kombinuj, wykłócaj się i wyjdziesz na swoje. Zabawa przednia 🙂 Musisz tego posmakować, tak jak pysznej pejsachówki [żyd. Pesah, czyli Pascha] – wytrawnej, mocnej wódki żydowskiej produkowanej głównie ze śliwek z zachowaniem rytuałów. Przed posiłkiem dostaniesz dzban z wodą oraz misę w celu rytualnego obmycia rąk.

Adres: Starowrejska 37

9. Pijana Wiśnia

W mojej ocenie – najlepsza nalewka Lwowa i jedna z lepszych jakie piłam. Również dla nielubiących smaku alkoholu, którego w ogóle tu nie czuć, choć 17,5% zawartości alkoholu, może zawrócić w głowie. Nalewka robiona jest na bazie sfermentowanego naparu z wiśnie z dodatkiem cukru. Po wypiciu nalewki możecie delektować się jeszcze smakiem wiśni.  Podawana latem na zimno, a zimą na ciepło, smakuje wszystkim, bez wyjątku.
We Lwowie znajdziecie dwa punkty Pijaną Wiśnią. Podaję namiar na miejsce, w którym byłam. Oprócz wypicia kieliszka nalewki (100 ml to koszt ok. 6 zł), możecie tutaj kupić także butelki do domu. Cena za 1 litr trunku to około 45 zł.

Adres: Rynok pl. 11

lwów co zwiedzić

10. Puzata Chata

Mimo że miejsce polecane jest głownie na obiad, my zjedliśmy tu śniadanie. I nie rozczarowaliśmy się, było pysznie. Mimo że sieciówka to jakże smakowita! Spróbujecie tu dań kuchni ukraińskiej. Od zup przez pierogi, mięsa, placki, naleśniki czy ciasta. Dużym plusem są również niskie ceny.

Adres: Szewczenka 10 oraz Siczowych Strilciw 12

INFORMACJE PRAKTYCZNE
Lwów to miasto idealne na weekendowy wypad. Możecie wybrać się tam własnym autem, busem czy samolotem. Możliwości jest wiele. Wszystkie atrakcje zgromadzone są w obrębie rynku, więc odległości pomiędzy kolejnymi miejscami możecie spokojnie pokonać pieszo.

Walutą jest hrywna.

KOSZTY (na 2 osoby):
paliwo (podróżujemy autem na gaz ;)) – 300 zł
Nocleg  – / pokój 2-osobowy z łazienką – 40 zł

wejście na wieżę ratuszową – 30 hrywien
katedra ormiańska – 2 hrywny

Ciekawostki:
– do 1945 r. miasto należało do Polski. Obecnie żyje tu ok. 800 tys. ludzi.
– Lwowskie śródmieście zostało wpisane przez UNESCO w 1998 roku na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury.
– Miastem partnerskim Lwowa w Polsce jest m.in. Wrocław. Te dwa miasta są ze sobą silnie związane. Po przejęciu Lwowa przez ZSRR sporo jego mieszkańcóMiastem partnerskim Lwowa w Polsce jest m.in. Wrocław. Te dwa miasta są ze sobą silnie związane. Po przejęciu Lwowa przez ZSRR sporo jego mieszkańców przeniosło się właśnie do Wrocławia. Lwowski rynek przypomina ten wrocławski. w przeniosło się właśnie do Wrocławia. Lwowski rynek przypomina ten wrocławski.

lwów co zwiedzić

Europa, Podróże

Wilno – jak zwiedzić miasto w jeden weekend?

26 juin 2018

Wilno co warto zwiedzić? I jak to zrobić w jeden weekend? Dowiecie się poniżej. Na końcu posta, znajdziecie także wszystkie poniesione przeze mnie w czasie wyjazdu koszty (na 2 osoby).

Trasa: Warszawa – Wilno – Warszawa
Data: 14-15 stycznia 2018

Wilno to miasto, które nigdy nie było na mojej liście „must have”, co nie znaczy, że nigdy nie intrygowało. Słyszałam dużo o dobrej kuchni i kilku miejscach, które z pewnością warto odwiedzić.  

Jest styczeń. Pierwsze wrażenie po przyjeździe to temperatura. W styczniu jest tu zimniej niż w Polsce. A wręcz przeraźliwie zimno. No cóż, nie jest to chyba najlepszy miesiąc na zwiedzanie naszych wschodnich sąsiadów. 

CO WARTO ZOBACZYĆ W WILNIE?

1) Plac Katedralny z bazyliką archikatedralną (symbol miasta)

katedra-Wilno

Widok na Katedrę

Historia głosi, że pierwszą katedrę wybudowano tu w miejsce pogańskiej świątyni, aby upamiętnić chrzest króla Litwy Mendoga (1251 r.). W późniejszych latach katedra była wielokrotnie przebudowywana, a obecny wygląda zawdzięcza ona Wawrzyńcowi Gucewiczowi, architektowi litewskiemu.

2)Ostra Brama (Aušros Vartai)

a za nią starówka wraz ze słynną celą Konrada (miejsce akcji jednej ze scen « Dziadów » Mickiewicza). To miejsca ważne nie tylko z punktu widzenia turystycznego, ale i religijnego. Przybywają tu pielgrzymi z całego świata (zarówno katolicy jak i prawosławni), a samo miejsce porównywany jest do Częstochowy, Fatimy czy Lourdes.
Wejście znajdziecie w kościele św. Teresy. Przy Ostrej Bramie możecie także zauważyć długi odcinek starych murów miejskich zachowanych w dobrym stanie.
Ostra Brama to także zwieńczenie ulicy Ostrobramskiej, według mnie, jednej z najpiękniejszych ulic Wilna. Znajdziecie przy niej – katolicki kościół św. Teresy, prawosławną cerkiew św. Ducha oraz unicką cerkiew św. Trójcy wraz z klasztorem Bazylianów. Ta różnorodność ukazuje jak wielowyznaniowe jest Wilno.

3)Wieża Giedymina

Trzeba przyznać, że Giedymin wybrał sobie niezłe miejsce, z którego roztacza się widok na całe miasto.

Na szczyt prowadzą trzy drogi:
a) od strony Pałacu Wielkich Książąt Litewskich (najdłuższa)
b) przy rzece Wilejce (krótsza)
c) kolejka (najłatwiejsza ;))

We wnętrzu wieży znajdziecie Muzeum Zamku Górnego, gdzie mieści się schemat bitwy pod Grunwaldem czy makiety wileńskich zamków. Na ostatnim piętrze znajduje się taras obserwacyjny, z którego będziecie mogli podziwiać panoramę miasta.

4)Muzeum ofiar ludobójstwa (Genocido aukų muziejus)

Mieści się ono w dawnym więzieniu KGB. Na « powierzchni » zobaczycie wystawy (głównie ze zdjęciami), za to podziemia robią ogromne wrażenie. Mimo, że Muzeum nie znajduje się przy trasie zwiedzania, to warto je odwiedzić. Możecie się tam skierować ulicą Gedimino prospektas.

5)Cmentarz na Rossie (koniecznie wieczorem!)

Miejsce, które wywarło na mnie największe wrażenie. Być w Wilnie i nie zobaczyć cmentarza na Rossie to trochę tak jakby być w Paryżu i nie zobaczyć Wieży Eiffla. Jest już ciemno kiedy się do niego wybieramy. Jednak to sprawiło, że klimat na nim panujący był jeszcze większy. Musicie pamiętać tylko o latarce. Na wejściu zobaczyć możecie grób z sercem Józefa Piłsudskiego, a także grób jego matki – Marii Piłsudskiej.

Na trasie spotkacie także Pomnik Trzech Muz (symbol Litewskiego Narodowego Teatru Dramatycznego) wieńczące  główne wejście do teatru. Muzy: Kaliope (Dramatu), Talia (Komedii) i Melpomena (Tragedii) czuwają nad różnorodnym oraz szerokim gatunkowo repertuarem teatru:

pomnik-trzech-muz-wilno

Pomnik Trzech Muz

6) Z mniej formalnych atrakcji polecam Muzeum Iluzji 🙂
adres: Vokiečių g. 6

Muzeum czynne jest codziennie od 10:00 do 21:00.
Bilet wstępu kosztuje 10 euro.

Muzeum Iluzji Wilno    

Jeśli chodzi o nietypowe miejsca, w Wilnie znajdziecie również Muzeum Pieniędzy czy Galerię Bursztynu.

JEDZENIE:

7) Forto Dvaras

Jeśli chcecie zjeść tradycyjnie, niedrogo i smacznie (choć na pewno nie dla wszystkich ze względu na tłustość potraw) to na obiad wybierzcie się tu. Wszystkie dania były smaczne, choć tłuste. Do każdego z nich serwowane były skwarki, polewa z tłuszczu i śmietana.

Adres restauracji – Pilies g. 16.

Klimatu dopełnia wystrój wnętrza z drewnianymi meblami i sufitem ozdobionym strzechą.

Wilno gdzie zjeść

[easy-image-collage id=510]

Zupa borowikowa w kubełku z czarnego litewskiego chleba – pycha!

wilno co warto zobaczyć

Cepeliny faszerowane mięsem ze skwarkami

wilno co warto zobaczyc

Kiszka ziemniaczana podana z, uwaga, skwarkami

I nasza tytułowa Pupa:
wilno co warto zobaczyc
Choć zapachem bardziej przypomina kokos, nie znajdziecie go w składzie. Konsystencję ma kruchą i nieco michałkową. Chociaż na opakowaniu widzicie ziarenka kawy to kawy w smaku raczej nie uraczycie (chyba że w tle). Wiem, że wielu osobom ten smak nie podchodzi, mnie jednak bardzo podpasował i tym samym Pupę plasuje w top moich ulubionych zagranicznych słodyczy.


INFORMACJE PRAKTYCZNE
Według mnie, Wilno jest dobrym miastem na 2 dniowe zwiedzanie. Obręb centrum da się przejść na pieszo. Można tez skorzystać z komunikacji miejskiej (sieć autobusów i trolejbusów kursuje od 4:00 do 24:00, są też linie nocne). Rozkłady jazdy znajdziecie tutaj. A informację o cenach biletów – tutaj.

Walutą jest euro.

Przelot:
Wizzair oferuje bezpośrednie przeloty z Warszawy (lotnisko Chopina) oraz Gdańska. Ceny biletów zaczynają się już od 39 zł w jedną stronę.

Transport po przylocie na lotnisko  Tarptautinis Vilniaus (VNO):
Z lotniska można dostać się do miasta autobusem lub pociągiem. Stacja oddalona jest od lotniska 5 min. pieszo. 

Noclegi:
My zdecydowaliśmy na ten hostel ze względu na cenę oraz bliskie położenie dworca. Fajne noclegi, jak na przykład lofty, znajdziecie również na AirBnB.

KOSZTY (na 2 osoby):
lot Warszawa-Wilno-Warszawa (Wizzair) – 154 zł
Nocleg – B&B&B&B& – 84 zł / pokój 2-osobowy bez łazienki, blisko dworca
pociąg z lotniska do miasta – 11,66 zł
Forto Dvaras – 4 dania+herbata 91 zł
Muzeum iluzji  – 88 zł (10 euro/1 os.)

Ciekawostki:

  • alkohol na Litwie jest sprzedawany od 20.roku życia i tylko w godz. 10-20, a w niedzielę 10-15. Zmiany spowodowane były przerażającymi statystykami. Według danych WHO na Litwie pije się najwięcej na świecie (średnio 16l czystego alkoholu na mieszkańca). Dla ciekawostki, Polska w tym rankingu plasuje się, razem z Rosją, na czwartym miejscu 😉
  • 23 sierpnia 1989 r. mieszkańcu Litwy, Łotwy i Estonii zaprotestowali przeciwko sytuacji panującej w tych państwach. Więcej informacji znajdziecie tutaj. Dokładnie 50 lat wcześniej podpisano tajny protokół do paktu Ribbentrop-Mołotow mówiący o podziale stref wpływu w Europie. W efekcie kraje bałtyckie stały się zależne od Związku Radzieckiego. Około 2 miliony osób z tych krajów utworzyło ludzki łańcuch (długość ponad 600 km) łączący wszystkie trzy państwa od Wilna (Plac Katedralny) aż po Tallin.
  • Wśród turystów zwiedzających miasto to Polacy stanowią najliczniejszą grupę. Może więc i Ty dołączysz do ich grona?

Wszystkie polecane miejsca znajdziecie na mapce poniżej. A jeśli byliście w Wilnie i znacie inne, godne odwiedzenia miejsca, podzielcie się tym w komentarzu 🙂